od-kuchni blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: sniadania

Algierski omlet

1 komentarz

Kochani!

Algieria to afrykański kraj leżący w basenie Morza Śródziemnego, większą część jej obszaru zajmują pustynie lub półpustynie. Trochę zastanawiam się więc co oni tam jedzą…?? Na szczęście w kilku znalezionych przeze mnie przepisach nie wykryłam obecności faszerowanych skorpionów, zapiekanych ryjoskoczków lub innych pustynnych dziwów. Powiem więcej, kuchnia zapowiada się obiecująco. Więc zacznijmy już naszą podróż. Na początek omlecik :) inspirowany tym przepisem.

Składniki:

1/2 zielonej papryki
1/4 białej cebuli
2 papryczki chili ( ja dałam z zalewy TaoTao)
2 jajka
1 łyżka mąki
2 pomidory z puszki ( bez skórki)
2 ząbki czosnku

Paprykę myjemy, pozbawiamy pestek, tniemy w kostkę. Papryczkę chili również wypestkowujemy i siekamy. Cebulę kroimy w kosteczkę. Czosnek siekamy. Wkładamy wszystko do jednej miseczki. W innej miseczce trzymamy wyjęte z zalewy i rozdrobnione pomidory. Przygotowujemy trzecią miseczkę na białka jajek i coś na żółtka. Jajka rozbijamy, oddzielamy. Białka ubijamy, dodajemy do nich żółtka i mąkę i mieszamy to dokładnie trzepaczką. Odstawiamy.
Rozgrzewamy troszkę oleju na patelni, po czym wrzucamy na nią warzywa z miseczki pierwszej ( tej paprykowej), smażymy około 5 minut. Następnie dodajemy pomidory i smażymy jeszcze 2 minuty. Wlewamy jajka i smażymy omlet około 5minut. Podajemy.

darmowy hosting obrazków

Smacznego!
B

Chlebek naan

6 komentarzy

Kochani!

Co prawda chlebek naan jest obecny w wielku krajach kultury arabskiej, często także podawany z potrawami kuchni indyjskiej, lecz ja postanowiłam zaserwować go jako danie afgańskie. Z racji przygotowywania kurczaka po afgańsku, na którego przepis będzie jutro potrzebowałam takiego chlebka do obiadu :). Czym jest naan? Naan to rodzaj podpłomyka, chlebek o bardzo prostym przepisie, bardzo cienki o okrągłym kształcie. Można do niego dodać ziarna sezamu, czarnuszki, kminku lub zostawić bez posypki. Podawać na śniadanie – w wersji słodkiej, do obiadu – w wersji z bloga, jako przegryzkę. U nas często mozna spotkać kebab który jest podawany własnie w czymś na kształt naan’a.

Przepis pochodzi z TEJ strony i został oczywiście delikatnie zmodyfikowany :). Za to gdyby ktoś chciał o afganistanie poczytać więcej zapraszam równiez na polski blog Z afganistanu.pl oraz opis podróży oraz tego jak się żyje  w Afganistanie Olgi Mielnikiewicz z pięknymi zdjęciami.

Składniki:

3,5 szklanki mąki
0,7 szklanki ciepłej wody ( takiej około 50 stopni)
180g jogurtu naturalnego
łyżka oliwy z oliwek
7g suchych drożdży
3/4 łyżki soli
zisarna sezamu i czarnuszki do posypania

Drożdze rozrabiamy z 0,2 szklanki ciepłej wody, odstawiamy. Do miski wsypujemy 2 szklanki mąki, pozostałą wodę, jogurt i dokładnie mieszamy. Dodajemy rozrobione drożdże i zarabiamy ciasto. Odstawiamy je nastepnie na około 40 minut do 1h w ciepłe miejsce. Ja delikatnie rozgrzałam piekarnik, wyłaczyłam go po chwili i zostawiłam w nim miskę z ciastem przykrytą ściereczką.Po godzinie wyjmujemy miskę z ciastek, które powinno podwoić swoją objętość – moje chyba nawet potroiło ;). Dodajemy do niego oliwę, sól oraz pozostałą mąke i wyrabiamy. Ciasto nie powinno już kleić się do rąk. Odrywamy od niego małe lub większe kulki ( zależy to od tego jak duży chcemy uzyskać naan) i rozpłaszczamy je na podsypanym ziarnem sezamowym oraz czarnuszką blacie. Tak ozdobione placki układamy na blaszce wyłozonej folią aluminiową i zapiekamy przez około 25 min w temperaturze 180-200 stopni.
Niestety nie posiadam pieca opalanego drewnem ani kamienia na którym takie naany oryginalnie są wypiekane.

darmowy hosting obrazków

Oczywiście dołączamy z chlebkiem do akcji z Widelcem po Azji :)

Z Widelcem po Azji

Smacznego!
B

Kochani!

Dziś zaczynamy naszą kulinarną podróż po Afganistanie (Azja). Kraju nękanym wojną, górzystym, kraju gdzie 79% to analfabeci. Jednak z tego co możemy znaleźć w google kraju który potrafi być urokliwy i zaskakujący :). Jeśli chodzi o kuchnię to moja pierwsze wnioski po analizie kilkunastu  przepisów z Afganistanu pokazuje, że jest to kuchnia prosta i pożywna. Kuchnia w której używa się dużo cytryny, kolendry oraz owiec :) Dzisiejszy przepis pochodzi ze strony
http://www.afghancooking.net/ 
i oczywiście został delikatnie zmodyfikowany :) Bolani w Afganistanie jest podawane jako przekąska lub danie obiadowe, ja zrobiłam sobie z niego późne śniadanko.

Składniki ( na 2 placki):
ciasto:

szklanka mąki
1/3 szklanki wody
1 łyżeczka oliwy z oliwek
1 łyżeczka soli

farsz:
3 średnie ugotowane ziemniaki
2 łyżki posiekanego pora
1 łyżka posiekanej natki pietruszki
garść ziaren kolendry
1/2 łyżeczki czarnego mielonego pieprzu

Do miski wsypujemy składniki na ciasto i mieszamy je ze sobą do uzyskania nie lepiącego się do rąk ciasta, formujemy w kulę i odstawiamy. Ugotowane ziemniaki ugniatamy, dodajemy do nich natkę pietruszki i pora ( w oryginalnym przepisie dodawana jest kolendra – liście oraz szalotki – niestety na moim ryneczku ich zabrakło ;) ) oraz doprawiamy utartą w moździeżu kolendrą i pieprzem. Odstawiamy. Wcześniej przygotowane ciasto rozwałkowyjemy na cienko i za pomocą przykrywki o średnicy około 20 cm wycinamy z niego koło. Nakładamy farsz ( tak jak w pierogach) i składamy ciasto tworząc z niego półksiężyc. Rozgrzewamy patelnię i na łyżeczce oleju smażymy bolani na złoto. Podajemy z jogurtem lub innym sosem na bazie jogurtu ( ja zmieszałam jogurt naturalny razem z przyprawą tzatziki).

darmowy hosting obrazków

Oczywiście zapraszam do

oraz dołączam tym wpisem do podróży Ireny i Andrzeja :)

Smacznego!

B

Kochani!

Dziś zapraszam na śniadanko :) Pyszne, proste, cieplutkie, słodkie i bardzo aromatyczne.

Składniki:

chleb pełnoziarnisty
serek topiony śmietankowy
powidła brzoskwiniowe
cynamon

Nie podałam ilości składników ponieważ każdy sam najlepiej wie na ile tostów ma aktualnie ochotę :) Przygotowanie jest bajecznie proste – smarujemy jedną kromkę serkiem śmietankowym, przykrywamy i zapiekamy w tosterze. Na gorący tost układamy powidła brzoskwiniowe i posypujemy to szczyptą cynamonu.

darmowy hosting obrazków

Smacznego!
B

Kochani!

Dziś bedzie kanapkowo. Wczoraj wykombinowałam sobie całkiem smaczną marynatę do mięsa, a że mieso było drobno posiekane, więc stąd pomysł na kanapkę. Kanapka jest bardzo smaczna, zaspokaja kolacyjno-poobiedni głód, więc polecam ją na przykład jako urozmaicenie waszych wieczornych posiłków.

Najpierw podam składniki do przyrządzenia mięska użytego w kanapce. Mięsko można zrobicz wcześniej i nawet przechowywać w lodówce, bo starcza go na dużo więcej niż jedną bułkę :)

A więc:
500 g łopatki wieprzowej
2 łyżki octu
mała garśc kolorowego pieprzu ziarnistego
łyżka przyprawy gyros/kebab
łyżeczka soli ziołowej
około 50~70 ml piwa jasnego
mały jogurt naturalny
4~5 ząbków czosnku
garstka oregano

Mięso kroimy na bardzo cienkie plasterki w wymiarach około 1cm/0,6 cm, wrzucamy do miski. Dodajemy do nich ocet, przyprawę do gyrosa, sól ziołową i pieprz ziołowy. Odstawiamy.
Czosnek wyciskamy przez praskę do wolnej misceczki, dodajemy oregano i jogurt, mieszamy.
Na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy na nie mięsko, gdy już się podsmaży dolewamy do niego piwo i smażymy następne  minut, nastepnie dodajemy powstały wcześniej sos czosnkowy i smażymy około 4 minuty.
Miesko mamy gotowe.

Aby teraz użyć go w kanapce potrzebujemy:

1 bułkę hamburgerową lub inną dowolną
1 liść sałaty
1 plasterek serka topionego – smak dowolny
plasterek pomidora
porcję mięska
trochę posiekanej drobno cebuli

Bułkę rozkrajamy na pół, kładziemy na niej kolejno sałatę, ser, porcję ciepłego mieska, pomidor i cebulkę.

darmowy hosting obrazków

Smacznego!
B

Kochani!

Dziś będzie śniadaniowo. Jajka z imbirem to połączenie które uwielbiam, a że wielkimi krokami zbliza się zima, to imbir, cynamon, kardamon, czosnek, goździki coraz częściej będą gościły w kuchni. Pasta ta jest doskonałą propozycją śniadaniową jeśli mamy rano dłuższą chwilkę i nigdzie się nie śpieszymy. Oczywiście pastę można też przygotować wieczorem i rano cieszyć się jej pobudzająco-rozgrzewającym smakiem, ale nie ma to jak dajmy na to leniwy niedzielny lub sobotni poranek spędzony na porannym równie leniwym gotowaniu ;)

Składniki ( na około 2 kromki dużego chleba lub 1 większą bułkę):
2 jajka
1 łyżka posiekanej natki pietruszki
1 łyżeczka imbiru
sól, pieprz do smaku
1,5 łyżeczki śmietany lub jogurtu naturalnego

Jajka gotujemy w osolonej wodzie na twardo – powyżej 5 min od momentu gdy woda zacznie wrzeć. Obieramy je i krimy w bardzo drobną kostkę. Jajka wrzucamy do miseczki, dodajemy do nich pietruszkę, śmietanę lub jogurt, imbir i mieszamy. Próbujemy i doprawiamy „pod siebię” pieprzem i solą.

darmowy hosting obrazków

Smacznego!
B


  • RSS