od-kuchni blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: obiadowe

Kochani!

Ta szkoła mnie wykończy! Jak nie padnę wycieńczona siedzeniem od 8 do 20, to ze śmiechu… Ale nic, nie będę was zanudzać – dziś przedstawimy sobie baraninkę w czerwonym sosie jogurtowym. Baraninka jest delikatna i mięciutka – ostatecznie dusi się ją przecież te 2 godziny. Baraninka ta też jest moim pożegnalnym daniem z Albanii, już od jutra zaczynamy gotowanie w Algierii, czyli witaj Afryko!

Składniki (na około 4 osoby):

0,6 kg baraniny (ja wzięłam udziec bez kości)
3 cebule
1 duży jogurt naturalny
2 garści suszonego rozmarynu
2 łyżeczki soli ziołowej
1 mały koncentrat pomidorowy
garść suszonej słodkiej papryki
3 ząbki czosnku
1- 1,5 szklanki wody
1 łyżeczka imbiru
2 łyżeczki papryki słodkiej

Zaczynamy od zamarynowania baraniny, czyli na 24 godziny przed planowanym przyrządzaniem obiadu mieszamy jogurt naturalny z solą ziołową, rozmarynem i płatkami czerwonej słodkiej papryki. Do tak przyrządzonego sosu wkładamy dokładnie umytą i pocięta na kotleciki baraninę, mieszamy dokładnie i zostawiamy na 24h w lodówce.
Przygotowanie obiadu zaczynamy od pocięcia cebuli na talarki i czosnku na małe płatki. Następnie na małej ilości dobrze rozgrzanego oleju smażymy cebule i czosnek do zmięknięcia cebuli. Doprawiamy to imbirem i słodką papryką, mieszamy.Zalewamy  wodą i zagotowujemy, po czym dodajemy koncentrat. Do tak przyrządzonego sosu dodajemy wcześniej przygotowane mięso. Dusimy całość na wolnym ogniu przez około 2 do 2,5 godziny. Podajemy z ryżem.

darmowy hosting obrazków

Smacznego!
B

Kochani!

Co jak co, ale w dzisiejszym obiedzie jestem po prostu zakochana! Pyszny, delikatny, po prostu inny. Z racji tego, że nadal kulinarnie znajduję się w Albanii, postanowiłam przyrządzić coś z baraniny. Wujek Google podpowiedział, że baranina w Łodzi to tylko na Bałuckim Rynku, czyli jak dla mnie po drugiej stronie miasta, której w ogóle nie znam ;). Ale dzielnie wyruszyłam w drogę zaopatrzona w telefon i adres do sklepu mięsnego. Po przejchaniu jednego przystanku za daleko, telefonie do przyszłej teściowej, dopytywaniu ludzi po drodze  – trafiłam! Niestety na miejscu okazało się że baraninka jest jednie mrożona, ale Pan dzielnie przekroił mi pozbawiony kości, zamrożony barani udziec, ważący całe 1,3kg na pół, tak abym mogła pół zużyć teraz, a drugie pół jak najdzie mnie ochota. Ale o baraninie będzie jutro – dziś skupmy się na świeżutkiej, mielonej cielęcinie którą również upolowałam we wspomnianym mięsnym.
Jednym z bardziej znanych albańskich dań są tak zwane Qofte të fërguar, czyli smażone klopsiki z dodatkiem sera feta, mięty oraz kilku innych przypraw. Inspirację na moją wersję tej potrawy czerpałam z TEJ strony. I tak jak nie przepadam za mielonym mięsem, to danie mnie po prostu zachwyciło!

Składniki ( na 2 porcje)

200g mielonej cielęciny
60g sera feta
1/4 posiekanej cebuli
1g suszonej mięty ( 1/2 torebki z herbatką miętową)
1/2 łyżeczki soli ziołowej
garść suszonego oregano
olej do smażenia

Wszystkie składniki, poza olejem  wrzucamy do miseczki i dokładnie ze sobą zagniatamy. Powstanie nam z tego mięsna masa o niesamowitym zapachu. Formujemy z niej małe kuleczki, takie o średnicy 1,5 do 2 cm. Gotowe kuleczki smażymy na rozgrzanym oleju przez około 6 do 8 minut. Podajemy z frytkami i surówką.

darmowy hosting obrazków

Smacznego!
B

Kochani!

Gdy przeczytałam przepis na tego kurczaka na stronie z 20 albańskimi przepisami dość długo zastanawiałam się jak to wykonać. Nie pasowało mi smażenie kurczaka w rondelku, a później tworzenie do niego sosu w drugim rondelku… Postanowiłam że zrobię to szybciej i podam z brązowym ryżem. Składniki potrawy zostały praktycznie zachowane, zmieniłam jedynie proporcje i oczywiście dodałam kilka rzeczy od siebie. To nowe danie wyszło bardzo smaczne  – nigdy wcześniej nie stosowałam takiego połączenia smaków. Sos do kurczaka jest lekki, aczkolwiek na pewno nie dietetyczny i ma 2 dominujące nuty smakowe. Pierwszym smakiem jaki czujesz jest czosnek a następnie dochodzi do tego cudowny orzechowy posmak…

Składniki ( na 2 porcje)

1 torebka brązowego ryżu
1/2 piersi z kurczaka
2 garstki orzechów włoskich
2 szczypty pieprzu cytrynowego
1/2 łyżeczki czosnku granulowanego
2 ząbki czosnku
5 łyżek masła
2 łyżki mąki
10 łyżek mleka
2 żółtka

Najpierw wstawiamy ryż, który według przepisu z opakowania gotujemy 30 min. Nie chciałabym robić kryptoreklamy, ale warto zwrócić w sklepie uwagę na produkty marki Kupiec, która wspiera akcję Pajacyk. Podczas gotowania ryżu myjemy i obieramy z tłuszczyku i kości pierś z kurczaka, następnie kroimy ją w kostkę. Doprawiamy cytrynowym pieprzem i granulowanym czosnkiem i smażymy około 7-8 minut na patelni, najlepiej bez udziału tłuszczu :). Kurczaka przekładamy do miseczki, patelnię myjemy i robimy sos. Na patelnię wsypujemy mąkę, którą podgrzewamy i mieszamy dopóki delikatnie nie zbrązowieje. Następnie dodajemy masło i ponownie mieszamy. Powstałą masę zestawiamy z ognia i wsypujemy do niej zmielone blenderem orzechy, wciskamy 2 ząbki czosnku, dodajemy żółtka i mleko. Ponownie wstawiamy na ogień i bardzo szybko mieszamy. Normale jest to, że sos zacznie gęstnieć więc aby uzyskać konsystencję bardziej płynną dodajemy więcej mleka. Do sosu po około 3 minutach dodajemy kurczaka, chwilkę razem podgrzewamy przez cały czas pamiętając o ewentualnym dodawaniu mleka :). Podajemy na ciepło z ryżem.

darmowy hosting obrazków

Smacznego!
B

Kochani!

Tak jak obiecałam wczoraj dodaję przepis na kurczaka po afgańsku. Kurczak ten, a właściwie filety z piersi kurczaka maja delikatny cytrynowo-świeży smak. Podczas jedzenia są bardzo miękkie i wręcz rozpływają się w ustach. Idealnie pasuje do niego chlebek naan, z którym  jadają tego kurczaka Afgańczycy. Przepis znalazłam na
TEJ stronie i oczywiście dostosowałam proporcje. Kurczak ten nie jest propozycją dla kogoś, kto lubi mocno pikantne potrawy, jednak zadowoli miłośników delikatnego i bardzo jogurtowego smaku.

Składniki:
1/2 filetu z kurczaka
180g jogurtu naturalnego
sok i miasz z 1/2 dużej cytryny
3 średnie ząbki czosnku
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki mielonego czarnego pieprzu

Piersi z kurczaka myjemy, pozbawiamy kostek i nadmiaru
tłuszczu, a następnie kroimy na kotleciki. Do miseczki wciskamy przez praskę
czosnek, dodajemy sól i pieprz. Mieszamy to ze sobą. Do masy dodajemy cytrynę i
jogurt. Dokładnie mieszamy. Do marynaty wkładamy kurczaka i odstawiamy do lodówki,
na co najmniej 2 godziny.
Kurczaka wyciągamy z marynaty i grillujemy przez około 8 do 10 minut. Podajemy
na ciepło z chlebkiem naan.

darmowy hosting obrazków

Smacznego!
B

Chlebek naan

6 komentarzy

Kochani!

Co prawda chlebek naan jest obecny w wielku krajach kultury arabskiej, często także podawany z potrawami kuchni indyjskiej, lecz ja postanowiłam zaserwować go jako danie afgańskie. Z racji przygotowywania kurczaka po afgańsku, na którego przepis będzie jutro potrzebowałam takiego chlebka do obiadu :). Czym jest naan? Naan to rodzaj podpłomyka, chlebek o bardzo prostym przepisie, bardzo cienki o okrągłym kształcie. Można do niego dodać ziarna sezamu, czarnuszki, kminku lub zostawić bez posypki. Podawać na śniadanie – w wersji słodkiej, do obiadu – w wersji z bloga, jako przegryzkę. U nas często mozna spotkać kebab który jest podawany własnie w czymś na kształt naan’a.

Przepis pochodzi z TEJ strony i został oczywiście delikatnie zmodyfikowany :). Za to gdyby ktoś chciał o afganistanie poczytać więcej zapraszam równiez na polski blog Z afganistanu.pl oraz opis podróży oraz tego jak się żyje  w Afganistanie Olgi Mielnikiewicz z pięknymi zdjęciami.

Składniki:

3,5 szklanki mąki
0,7 szklanki ciepłej wody ( takiej około 50 stopni)
180g jogurtu naturalnego
łyżka oliwy z oliwek
7g suchych drożdży
3/4 łyżki soli
zisarna sezamu i czarnuszki do posypania

Drożdze rozrabiamy z 0,2 szklanki ciepłej wody, odstawiamy. Do miski wsypujemy 2 szklanki mąki, pozostałą wodę, jogurt i dokładnie mieszamy. Dodajemy rozrobione drożdże i zarabiamy ciasto. Odstawiamy je nastepnie na około 40 minut do 1h w ciepłe miejsce. Ja delikatnie rozgrzałam piekarnik, wyłaczyłam go po chwili i zostawiłam w nim miskę z ciastem przykrytą ściereczką.Po godzinie wyjmujemy miskę z ciastek, które powinno podwoić swoją objętość – moje chyba nawet potroiło ;). Dodajemy do niego oliwę, sól oraz pozostałą mąke i wyrabiamy. Ciasto nie powinno już kleić się do rąk. Odrywamy od niego małe lub większe kulki ( zależy to od tego jak duży chcemy uzyskać naan) i rozpłaszczamy je na podsypanym ziarnem sezamowym oraz czarnuszką blacie. Tak ozdobione placki układamy na blaszce wyłozonej folią aluminiową i zapiekamy przez około 25 min w temperaturze 180-200 stopni.
Niestety nie posiadam pieca opalanego drewnem ani kamienia na którym takie naany oryginalnie są wypiekane.

darmowy hosting obrazków

Oczywiście dołączamy z chlebkiem do akcji z Widelcem po Azji :)

Z Widelcem po Azji

Smacznego!
B

Kochani!

Jakaś taka chorowita jestem tej zimy… Ciągle pociągam nosem, słabo się czuję i najchętniej nie wychodziłabym z łóżka. No ale, że nie mogę dać się rozłożyć chorobie, bo czeka mnie teraz sporo wypadów do biblioteki w sprawie mojej pracy licencjackiej, więc do medykamentów od Pań z apteki dodaję różne różności naturalne które zdaniem mądrych tego świata dobroczynnie wpływają na organizm. Jednym z takich mega pozytywnych warzyw jest szpinak. Uważany kiedyś ( przez pomyłkę w zapisie) za ogromne źródło przyswajalnego żelaza, okazał się niestety nie tak bogatym jego źródłem – 3mg żelaza na 100g, a nie jak twierdzono wcześniej 30mg. Jednak to pochodzace z Persji warzywo, rozsławione przez Popeye’a, znienawidzone przez dzieci jest źródłem wielu minerałów i witamin, działa antynowotworowo, wpływa pozytywnie na trawienie i zmniejsza ryzyko wystąpienia zaniku mięśni. Prawda, że warto kochać szpinak?

Składniki:

320g mąki
100ml wody
1 jajko
1 zółtko
125g miękkiej margaryny do pieczenia
2 szczypty soli
2 szczypty pieprzu

450g mrożonego szpinaku ( w sezonie można, a nawet trzeba zastąpic świeżym ;) )
2 łyżki śmietanki kulinarnej 12%
150g sera z zieloną pleśnią
150g chudego wędzonego boczku
100g sera feta
garść suszonego oregano
garść suszonej bazylii
2 ząbki czosnku
1 rozbełtane jajko

Masło, mąkę, jajko, wodę i sól wrzucamy do miski i zagniatamy z tego ciasto, odkładamy je do lodówki na około 30 do 40 minut. W między czasie smarujemy tłuszczem i posypujemy mąką naczynie do zapiekania.
Na patelni smażymy boczek razem z bazylią i oregano do wytopienia tłuszczyku ( około 15 minut), dodajemy szpinak i dalej zasmażany dopóki szpinak się nie rozpuści. Do powstałej zielonej breji dodajemy 2 łyżki śmietaki i ser z zieloną pleśnią oraz wciskamy 2 ząbki czosnku. Dusimy to na małym ogniu około 7 do 8 minut. Po tym czasie dodajemy rozbełtane jajko, zasmażamy całośc przez 5 minut i zestawiamy z ognia.
Wczesniej przygotowane naczynie wykładamy ciastem i wstawiamy do piekarnika ( 200 stopni) na około 15 minut, po tym czasie wyjmujemy je nakłuwamy widelcem na dnie i smarujemy rozbełtanym żółtkiem. Ponownie wkładamy do piekarnika na 8 do 10 minut. Na tak przygotowane ciasto nakładamy farsz szpinakowy i posypujemy do serem feta. Zpiekamy razem w piekarniku przez nastepne 30 do 35 minut w temperaturze 180-200 stopni.

darmowy hosting obrazków

Smacznego!
B

Kochani!

Dodaję zaległy przepis bo dziś nie byłam w stanie i nie miałam czasu gotować. A. wyleciał do Irlandii i zobaczymy się dopiero za 2 miesiące. Strasznie mi smutno i tak sobie pomyślałam, że pokażę Wam przepis na żeberka które A. robił jak był w Polsce 3 razy. Tak bardzo nam smakowały. Zresztą nie tylko nam :)
Ale zanim zacznę wymieniać składniki podeślę wam ciekawą stronkę, dzięki której mogę sobie teraz na żywo oglądać nad jakimi miastami leci mój A. i kiedy doleci do Dublina. O stronie powiedział nam kolega, a ja się w niej od razu zakochałam :) Flightradar24.com to strona dla tych latających i dla tych co lubią wiedzieć więcej :)

Składniki:

Żeberka paski wieprzowe- 1 sztuka

1 i 1/2 łyżki miodu

100 ml piwa jasnego

olej – 2 łyżki

1 łyżeczka przyprawy Delikatu Knorr

1 łyżeczka przyprawy Kamis do grilla ( klasyczny)

1/2 cebuli

Żeberka myjemy i tniemy na mniejsze kawałki. Smarujemy je dokładnie mieszaniną oleju i przypraw i odstawiamy na około 2h.
Naczynie do zapiekania podlewamy 50 ml piwa i na nim układamy wcześniej przygotowane żeberka. W miseczce rozrabiamy miód z pozostałymi 50 ml
piwa, tak aby uzyskać jednolitą
konsystencję. Żeberka smarujemy roztworem miodu i piwa i na to układamy
po 2 krążki cebuli. Zapiekamy bez przykrycia około 1,5h w temperaturze 180-200 stopni .

darmowy hosting obrazków

Smacznego!
B

Kochani!

Nie lubię zostawiać bloga na dłużej niż 24h… zżyłam się z tym potworkiem i chyba po woli staje się on moim nałogiem… tak jak gotowanie zresztą. Nie wiem czy to zdrowy objaw ciągle zastanawiać się co byście dobrego ugotowali na następny obiad/śniadanie. Wydaje mi się że te myśli zaprzątają moją głowę częściej niż powinno się to zdarzać komuś kto ma na głowie licencjat ;) Ale niestety zostawić musiałam na prawie 3 dni – nie martwcie się – dlaczego go zostawiłam dowiecie się jutro, razem z obszerną fotorelacją.
A dziś będzie propozycja na świąteczny obiad. A. kiedyś już robił te polędwiczki, ale zapodziały nam się gdzieś zdjęcia i wpisu nie było. Za to będzie dziś :)

Składniki:

2 polędwiczki wieprzowe

2 do 3 łyżek musztardy francuskiej

100 ml piwa jasnego

1 cebula

1 ząbek czosnku

1/2 łyżeczki przyprawy Kamis grill klasyczny

1 łyżeczka przyprawy Knorr delikat do mięs

1/2 łyżeczki przyprawy Knorr do grilla

olej do smażenia

ocet 1 łyżeczka

2 łyżeczki oliwy z oliwek lub oleju

Polędwiczki myjemy, odkładamy. Olej oraz ocet mieszamy razem z
przyprawami i dokładnie obtaczamy w takiej marynacie polędwiczki.
Odstawiamy je na 30 min do 1h. Polędwiczki następnie obsmażamy z każdej
strony i odkładamy. W naczyniu do zapiekania na dnie układamy pokrojoną
w krążki cebulę i na tej cebuli polędwiczki. Podlewamy to piwem,na
wysokość 1/3 polędwiczek a na polędwiczkach dodatkowo rozsmarowujemy
musztardę i posypujemy posiekanym ząbkiem czosnku i 1 łyżką posiekanej
cebuli. Zapiekamy pod przykryciem przez około 2 godziny w temperaturze 180-200 stopni.
Podajemy z frytkami oraz sałatką/surówką.

darmowy hosting obrazków

Smacznego!
B

Kochani!

Dziś moja propozycja obiadowa ponownie zawiera w sobie mieszankę Kamisa „Złoste piramidki z kurczaka”. Marynata do przyrządzenia mięsa jest prosta i bardzo smaczna. Moi dwaj testerzy mówili że bardzo dobre.

Składniki:
1 pierś z kurczaka ( pojedyńcza)
1 łyżeczka przyprawy Kamis „Złociste piramidki z kurczaka”
1 łyżeczka przyprawy kebab/gyros
1/2 łyżeczki soli ziołowej
1/2 dużego ogórka kiszonego
1 łyżeczka oleju
1 łyżeczka octu
3-4 liście szczypiorku

A więc kurczaka myjemy i tniemy na podłóżne kotleciki, rozbijamy. W miseczce przygotowujemy marynatę z octu, oleju i przypraw. Mieszamy dokładnie i odstawiamy na około 30 minut. Ogórka tniemy na małe „frytki” i odkładamy. Kotleciki grillujemy, układamy na talerzu. Na sam środek kotlecika układamy wcześniej pokrojony ogórek i zwijamy w rulon i zawiązujemy jednym listkiem szczypiorku. Podajemy z frytkami i surówką :)

darmowy hosting obrazków

Smacznego!
B

Kochani!

Dziś kolejna propozycja obiadowa. Smaczna i całkiem prosta w wykonaniu. Wczoraj podawałam przepisy na 2 sosy które są jednymi z głównych składników tych naleśników.

Składniki:

Naleśniki: na 4 sztuki

8 łyżek mąki
7 łyżek mleka
7 łyżek wody gazowanej
1 jajko
sól ziołowa, pieprz czarny,
1/2 łyżki proszku do pieczenia

Farsz:
200g mięsa mielonego
przyprawa kuchni meksykańskiej kamis
1 średni pomidor
3 ząbki czosnku
1 mała czerwona cebula
1/3 puszki czerwonej fasoli

Sosy:

Sos czosnkowy
Guacamole

Zaczynamy od zrobienia naleśników. Wszystkie podane składniki na naleśniki mieszamy ze sobą w blenderze lub mikserem w miseczce. Smażymy na dobrze rozgrzanej patelni prawie bez tłuszczu. Odstawiamy.
Mięso mielone zesmażamy, aby wytopić tłuszcz. Tłuszcz odlewamy a mięso posypujemy przyprawą meksykańską i w czasie dalszego smażenia „dziabiemy” na jak najdrobniejsze kawałki. Po około 10 minutach dodajemy drobno posiekany pomidor, czosnek i cebule oraz nie posiekaną fasolę z puszki. Smażymy to razem jeszcze przez jakieś 5 minut.
Naleśniki smarujemy sosami i nakładamy na nie ciepły farsz. Zawijamy.
Potrawa może nie wygląda szczególnie apetycznie, ale jest bardzo smaczna :)

darmowy hosting obrazków

Smacznego!
B


  • RSS