Kochani!

Tytuł jest co najmniej dziwny, bo i sama nie wiem jak to nazwać. W sumie przepisu nie będzie, raczej pomysł, bo przepis na to już był. Chodzi o ciasto do bolani. Przepis na bolani znajduje się Tutaj. Jest on bardzo prosty

szklanka mąki
1/3 szklanki wody
1 łyżeczka oliwy z oliwek
1 łyżeczka soli

Tak naprawdę polega on na zagnieceniu ze sobą wszystkich składników. Z podanych składników uzyskamy 2 placki bolani i zostanie nam trochę ciasta. Wiadomo, nie za dobrze świadczy to o nas gdy wyrzucamy jedzenie, szczególnie jedzenie które jest świeże…
Pokroiłam więc ciasto pozostałe z bolani na mniejsze kawałki i usmażyłam na oleju na złoto. Wyszły mi takie afgańskie nachos – w sumie w Afganistanie ciasto na bolani to raczej tak jak w Meksyku toritilla.
Tak więc widzicie wykonanie jest bajecznie proste, a efekt?

darmowy hosting obrazków

Mi bardzo smakowały z sosem salsa wymieszanym z sezamem.

Smacznego!
B