Kochani!

Dziś zaczynamy naszą kulinarną podróż po Afganistanie (Azja). Kraju nękanym wojną, górzystym, kraju gdzie 79% to analfabeci. Jednak z tego co możemy znaleźć w google kraju który potrafi być urokliwy i zaskakujący :). Jeśli chodzi o kuchnię to moja pierwsze wnioski po analizie kilkunastu  przepisów z Afganistanu pokazuje, że jest to kuchnia prosta i pożywna. Kuchnia w której używa się dużo cytryny, kolendry oraz owiec :) Dzisiejszy przepis pochodzi ze strony
http://www.afghancooking.net/ 
i oczywiście został delikatnie zmodyfikowany :) Bolani w Afganistanie jest podawane jako przekąska lub danie obiadowe, ja zrobiłam sobie z niego późne śniadanko.

Składniki ( na 2 placki):
ciasto:

szklanka mąki
1/3 szklanki wody
1 łyżeczka oliwy z oliwek
1 łyżeczka soli

farsz:
3 średnie ugotowane ziemniaki
2 łyżki posiekanego pora
1 łyżka posiekanej natki pietruszki
garść ziaren kolendry
1/2 łyżeczki czarnego mielonego pieprzu

Do miski wsypujemy składniki na ciasto i mieszamy je ze sobą do uzyskania nie lepiącego się do rąk ciasta, formujemy w kulę i odstawiamy. Ugotowane ziemniaki ugniatamy, dodajemy do nich natkę pietruszki i pora ( w oryginalnym przepisie dodawana jest kolendra – liście oraz szalotki – niestety na moim ryneczku ich zabrakło ;) ) oraz doprawiamy utartą w moździeżu kolendrą i pieprzem. Odstawiamy. Wcześniej przygotowane ciasto rozwałkowyjemy na cienko i za pomocą przykrywki o średnicy około 20 cm wycinamy z niego koło. Nakładamy farsz ( tak jak w pierogach) i składamy ciasto tworząc z niego półksiężyc. Rozgrzewamy patelnię i na łyżeczce oleju smażymy bolani na złoto. Podajemy z jogurtem lub innym sosem na bazie jogurtu ( ja zmieszałam jogurt naturalny razem z przyprawą tzatziki).

darmowy hosting obrazków

Oczywiście zapraszam do

oraz dołączam tym wpisem do podróży Ireny i Andrzeja :)

Smacznego!

B